STAND – UP: FILIP BRYMORA
STAND – UP w Lolku czyli LOLEK NO LIMITS!
Wracamy z kolejną odsłoną Waszego ulubionego cyklu wtorkowych wieczorów ze Stand-Up’em, na które jak zawsze przygotowaliśmy dla Was nieprzyzwoicie dużą dawkę najlepszego humoru!
FILIP BRYMORA: „Jest pewna teoria dotycząca stand-upu. „Stand-up’er pozwala widowni doświadczyć intymnej i spontanicznej rozmowy z szaleńcem.” Coś w tym jest… zapraszam. Każdy z nas jest szalony na swój sposób. Ja np. właśnie w swoim opisie napisałem słowo szambundinks.
W angielskim są dwa słowa na komika – comic and comedian. Comic to ktoś kto obserwuje świat, filtruje go przez jeden z 20 sposobów na napisanie żartu, po czym rozśmiesza ludzi. Żarty takiego komika mógłby opowiedzieć inny komik i miałyby one podobny skutek. Comedian to ktoś kto daje Ci unikalne poczucie, że znasz osobę na scenie. Że wiesz kim jest. Mówi swój materiał w wyjątkowy sposób i to jak opisuje świat nas otaczający jest naturalnie zabawne. Materiał takiego gościa często nie miałby sensu w wykonaniu innego stand-upera. Co ciekawe, podczas pisania tego opisu dowiedziałem się, że „shambundings” to rodzaj cegły używany w okresie starożytnym (c. 6500p.n.e.) na terenach obecnej Turcji, przez krótki okres zanim czerwona została wprowadzona w Mezopotamii i okazała się zdecydowanie lepszą cegłą.
Comedian potrzebuje czasu by „znaleźć swój głos”. Z doświadczenia mogę Wam powiedzieć, że jest to fascynujący proces. Przez długą część występu siedzę. To był gamechanger – pozwala mi to mówić do Was tak jakbym mówił do znajomych. Tzn. nie tak, że siedzę i p******ę, żeby nie było! Jestem bardzo dobrze przygotowany, ale jestem sobą. Super to jest, tzn. mi się bardzo podoba, a czy Wam, to zobaczymy po występie, na który serdecznie Was zapraszam.
Na moich występach, wspólnie z widownią, śmiejemy się z dwóch rzeczy: Z absurdu otaczającego nas świata. Tego prawdziwego, nie tego powstałego na skutek zawsze działającego mechanizmu komediowego. I z tego jak komicznie nieudolne bywały moje próby radzenia sobie z owym światem.
Oczywiście, nie ma czegoś takiego jak shambundings – ja mówię Szambundinks na syna jak zaczyna świrować. Nie wiem skąd to się wzięło, w sumie.
Oczywiście, nie ma czegoś takiego jak shambundings – ja mówię Szambundinks na syna jak zaczyna świrować. Nie wiem skąd to się wzięło, w sumie.
P.S. Nie ma w tym programie prawie w ogóle „rodzicielskiego humoru”. Bardziej pozwalam sobie sam, cały czas, patrzeć na świat z perspektywy dziecka. Dobra już za dużo piszę, papa! Zapraszam!”
27.10 (wtorek) 20:00
WSTĘP WOLNY!
Wydarzenie przeznaczone jest dla osób pełnoletnich!
___________
Rezerwuj stolik a my zadbamy o resztę!
mob.: +48 602101701
e-mail: rezerwacja@lolek.pl
online: http://lolek.pl/formularz-rezerwacji/
___________
LOLEK grill & bar
ul. Rokitnicka 2,
Warszawa (Pole Mokotowskie)
www.lolek.pl
WSTĘP WOLNY!
Wydarzenie przeznaczone jest dla osób pełnoletnich!
___________
Rezerwuj stolik a my zadbamy o resztę!
mob.: +48 602101701
e-mail: rezerwacja@lolek.pl
online: http://lolek.pl/formularz-rezerwacji/
___________
LOLEK grill & bar
ul. Rokitnicka 2,
Warszawa (Pole Mokotowskie)
www.lolek.pl
